Kiedy myślę "dom" widzę moich najbliższych, ale też czuję się bezpiecznie, ciepło. Tak jak w mojej Łodzi - mam tu wielu znajomych, swoje ulubione miejsca...
To mały spożywczy sklepik, w którym pani ....sprzedaje mi bułki,
to pani magister w zawsze czynnej aptece która zapyta o zdrowie moich chłopaków, to moja skrzynka na listy która zawsze się zacina.
Niby zwykli ludzie i zwykłe sprawy. Ale to oni sprawiają że czuje się tu jak w domu. Bo Łódź właśnie taka jest. Trudno ją pokochać od pierwszego wejrzenia.
Tak jak dom - trzeba w nim pomieszkać, zwiedzić każdy kąt i wtedy polubić, pokochać za małe, proste "codzienności".